GDAŃSKA GŁUPOTA URZĘDNICZA czyli „walka z wiatrakami”

Poniżej pokazana jest walka: wcale nie z polskimi przepisami, ale z NIECHĘTNYMI barce urzędnikami Adamowicza. Najpierw oni, a potem kolejni urzędnicy ZNISZCZYLI możliwość przybliżenia historycznych związków Holandii i Gdańska.  Zniszczyli możliwość darmowej promocji Gdańska (Polski) w Holandii (w Europie). 

Ambasada Królestwa Holandii w zaproponowała objęcie patronatu nad barką. Na prośbę Ambasadora: uroczystość podniesienia polskiej flagi na MOLENDIEP miała się odbyć w święto narodowe Holandii i miała uświetnić obchody kulturalne Prezydencji Holandii w Unii Europejskiej. Żona Ambasadora uznała za zaszczyt zostanie jej matką chrzestną. 

NIKT z urzędników NIGDY NIE ZECHCIAŁ zobaczyć 107-letniej MOLENDIEP.

Niestety głupota urzędnicza jest chyba ponad partyjna: dla urzędników Adamowicza (Gdańsk) i Szurka (Gdynia) cyt „barka to nie mieszkanie i barka musi pływać”. a dla piss-dyrektora Urzędu Morskiego barka cyt „to budowla” i  na jej czasowy postój przy przystani rybackiej potrzeba pozwoleń Nadzoru Budowlanego.

MOLENDIEP to mój całkowicie prywatny projekt. Jestem marynarzem i żeglarzem ..poświęciłem ogromną ilość pracy i środków finansowych na odbudowę historycznej jednostki z 1909 roku. Jestem znanym działaczem społecznym i liczyłem, że ta odbudowa będzie dziełem mojego życia ..tym co na długo po mnie pozostanie ..co będzie cieszyło mieszkańców regionu i  turystów.

To znana na świecie jednostka. W wydanej w latach 70-tych USA książce „HOUSE BOATS – Living On The Water Around The World” (autor: Mark Gabor) całostronicowe zdjęcie MOLENDIEP wykonane prawdopodobnie pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku – obrazuje typowe holenderskie domy na wodzie. Książka ta stała się światową encyklopedią takich domów.

Hause Boats 1

House Boats 2

C H R O N O L O G I C Z N I E 

Styczeń 2015 r

ZANIM KUPIŁEM BARKĘ WYSŁAŁEM ZAPYTANIE O MOŻLIWOŚĆ POSTOJU NA MOTŁAWIE I DOSTAŁEM Z GDAŃSKIEGO MOSiR ENTUZJASTYCZNE POPARCIE. GDY SIĘ ONO ROZWIAŁO SAM POSZUKAŁEM WTEDY INNEGO MIEJSCA.  ZNALAZŁEM ZANIEDBANY / MARTWY ODCINEK KANAŁU RADUNI I WYSTĄPIŁEM DO POMORSKIEGO WOJEWÓDZKIEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW O POZWOLENIE NA POSTÓJ ZABYTKOWEJ BARKI W TYM REJONIE

12.10.2015  WIELKI DZIEŃ ..myślałem

Zgodnie z informacją dziś: 12.10.2015 Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Gdańsku wydał pozytywną decyzję dotyczącą stałego miejsca postoju MOLENDIEP przy moście na kanale Raduni; róg ul. Stara Stocznia i ul. Wapienniczej.

Zabytki

Miejsce postoju przedstawiam na poniższej mapce:

Mapa 1

ZGŁASZAM SIĘ DO BIURA PRASOWEGO UM GDAŃSK Z GOTOWYM PROJEKTEM.  Podpierając się pozytywną decyzją Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i prezentując korespondencje z Ambasadą Królestwa Holandii proponuję wspólną (darmową dla Gdańska) akcje związaną z podniesieniem polskiej flagi na nowym zabytku Gdańska.

Ambasador prosi by ceremonia ta odbyła się w kwietniu 2016 roku, podczas święta narodowego Holandii. Uroczystość ma się wpisać w obchody kulturalne prezydencji Holandii w Unii Europejskiej. Sam zobowiązuje się zaprosić kolegów wodniaków i zorganizować na swój koszt, podobną jak w Holandii, paradę na Motławie.

Początkowy entuzjazm urzędników niespodziewanie przerodził się ostracyzm..

14.10.2015  PIERWSZA PRZESZKODA:

SZALEŃSTWO JAKIEŚ!  Zgoda Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków nie oznacza jeszcze możliwości zacumowania MOLENDIEP w Gdańsku. W/g dokumentów wybrane przeze mnie miejsce postoju (Gdańsk Śródmieście Obręb 90 Działka Nr 346) należy do Skarbu Państwa. W dniu 14.10.2015 wystąpiłem o dzierżawę pasa 19,6 m x 3,85 m (dna Raduni) i pasa nabrzeżnego (nie umocnionego) 20 m x 2 m.

PODANIE O DZIERŻAWĘ JEST W ZAWIESZENIU. PODOBNO OD 20 LAT TOCZY SIĘ SPÓR KOMPETENCYJNY POMIĘDZY WYDZIAŁEM SKARBU PAŃSTWA URZĘDU MIEJSKIEGO W GDAŃSKU I URZĘDEM MARSZAŁKOWSKIM.

Złożyłem pisma w obu urzędach – żaden nie chce podjąć jakiejkolwiek decyzji. Szykuje się nowa KOMPROMITACJA Polski. Nieświadomie rozpocząłem projekt, który mógłby dodatkowo wypromować Gdańsk, region i Polskę. Jednak nikt nie chce nawet zrozumieć jakie przyniosłoby to korzyści. Pukając wciąż do drzwi decydentów stałem się już tylko „namolnym się petentem”.

Przeprosiłem zaangażowane osoby w Ambasadzie Królestwa Holandii  i wycofałem ten projekt.  Barka MOLENDIEP ma wciąż ma podniesioną flagę Holandii ..i przywróconą zdolność żeglugową.

O6.11.2015  LIST OTWARTY DO ADAMOWICZA

Od ponad 30 lat pracuję społecznie: inicjatywy żeglarskie dla dzieci i młodzieży czy integracja osób niepełnosprawnych. Pośród podziękowań: posiadam dwa podpisane Paweł Adamowicz. Od stycznia 2015 bezskutecznie próbowałem stworzyć w Gdańsku nową atrakcje historyczną i zacumować na stałe 106-cio letnią zabytkową, holenderską barkę mieszkalną.

Wspólnie z Ambasadą Królestwa Holandii pragnąłem przybliżyć mało znane w obu krajach związki Gdańska, Żuław z holenderską myślą hydrotechniczną i holenderską pracowitością. To dzięki temu ucywilizowano deltę Wisły.

Żona ambasadora Holandii zgodziła się zostać matką chrzestną MOLENDIEP przy podniesieniu na niej polskiej flagi. Na prośbę ambasady: uroczystość miała być  zorganizowana przy okazji Święta Narodowego Holandii – w kwietniu 2016 roku. Od stycznia 2016 roku Holandia obejmuje Prezydencje w Unii Europejskiej. Podniesienie polskiej flagi na tej jednostce miało wpisać się, w związane z tym inicjatywy kulturalne ambasady.

Gdańsk mógł przestać kojarzyć się wyłącznie historycznym związkiem z Niemcami, a dzięki holenderskim mediom -obraz Polaka w Holandii mógł się poprawić.

Barka jest przepięknym obiektem pływającym. Wybudowana jako barka żaglowa w 1909 roku mogła w swojej historii odwiedzać Gdańsk ..być rozładowywana nawet niedaleko Gdańskiego Żurawia.

Pierwsze obietnice miasta na miejsce postoju ..rozwiały się niestety. Po wielu miesiącach poszukiwań sam znalazłem doskonałe miejsce cumowania barki MOLENDIEP.  Uzyskałem zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków ..a gdańscy urzędnicy pokazali mi jak mało taka zgoda znaczy.

6 listopada odbyło się w Urzędzie Miejskim w Gdańsku posiedzenie inkwizycyjne. Posługując się kłamstwami typu: miejsce na przystań kajakową czy miejsce zarezerwowane dla Muzeum II Wojny Światowej (a Molendiep jest właściwie takim eksponatem – została zarejestrowana przez wojska okupacyjne w 1941 roku) – kategorycznie odmówiono mi dzierżawy niewielkiego fragmentu lustra wody. Oskarżano mnie, że nie składam pism np do Wydziału Architektury ..a pisma mogę składać dopiero po uzyskaniu prawa do dysponowania lustrem wody i to nie do tego wydziału, a do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (pokazałem przygotowane pismo na oficjalnym druku). Prawdziwy „Paragraf 22”

Chodziło mi tylko o dzierżawę lustra wody w obrysie barki – nie o prawo własności rzeki. Prosiłem dodatkowo o dzierżawę 20 m długości wąskiego pasa nie umocnionego brzegu ..ale potrzebowałem miejsca tylko na położenie trapu (barka ma stać na 4 kotwicach na nie żeglownej płyciźnie kanału Raduni).

Niestety jestem tylko zwykłym pasjonatem ..osobą prywatą. Gdybym ubierał się w czarną czy czerwoną sukienkę i nałożył na palec pierścionek to nie miałbym chyba żadnych problemów z uzyskaniem miejsca postoju. A przecież nie chodzi o sprzedaż ziemi z 90% bonifikatą pod kolejny kościół, który ma być (wbrew mieszkańcom) budowany na terenie przeznaczonym wcześniej pod szkołę czy na sakralną hodowlę danieli .

Moim zadaniem Wydział Skarbu Państwa popełnia przestępstwo. Czy jego powinnością nie jest dbanie o interes skarbu państwa? Wychodząc ze spotkania powiedziałem, że do przejścia na emeryturę wszystkich obecnych w gabinecie dyrektora zapewne NIC nie zostanie postawione na proponowanym przeze mnie miejscu.

Państwo Polskie zostało pozbawione choćby pieniędzy z teoretycznie ponoszonych przeze mnie opłat przyszłej dzierżawy. Pozbawione z pieniędzy turystów holenderskich, którzy po informacjach medialnych mogliby przyjechać do Polski.

Zaproponowano mi komercyjne miejsce w marinie (bezsensowne z punktu architektonicznego) lub miejsce daleko na obrzeżach miasta (w okolicach przystanku tramwaju wodnego (zafalowanie) przy Twierdzy Wisłoujście. Miejsce bezsensowne z punktu widzenia promocji miasta i współpracy międzynarodowej.

Oczywiście domyślam się co jest przyczyną takiego zachowania decydentów ..więc czując osobiście wielki wstyd, przeprosiłem w swoim imieniu Ambasadę Królestwa Holandii.

ODMOWA  ..Czy ktoś to rozumie???

1p

2p

Czerwiec 2016

Poprosiłem o pomoc Wicemarszałka Senatu RP pana Bogdana BORUSEWICZA.. Niestety nawet jego interwencja u Adamowicza nie zakończyła się sukcesem.

Dyrektor PŁONKA z Wydziału Skarbu Urzędu Miejskiego w Gdańsku  podpisała kolejną i ostateczną odmowę zakotwiczenie barki udowadniając tym samym, że albo nie wie co sama pisze, albo nie wie co podpisuje!

Kuriozalne pismo WS.I.6845.1.75.2016 KK powiela tylko wcześniejsze kłamstwa urzędników: PŁONKA nawet NIE PRZECZYTAŁA mojego pisma, bo wiedziałaby, że w 2016 roku NIE WYSTĄPIŁEM o dzierżawę  20 m nabrzeża. Wystąpiłem wyłącznie o dzierżawę 100 m2 lustra wody.   PŁONKA BEZMYŚLNIE oferuje np postój na Przystani  Żabi Kruk pomimo, że cyt „nie można do niego wpłynąć czy wypłynąć” ..co jest głównym argumentem odmowy zakotwiczenia MOLENDIEP na Kanale Raduni ..w dalszej części podpisanego przez nią samą pisma! Barka ma być wstawiona na to miejsce dźwigiem i stać na 4 kotwicach. PŁONKA podaje też nie prawdziwą informacje, że miejsce ma być wykorzystane w przyszłości przez Muzeum II Wojny Światowej pomimo, że w zarejestrowanej przez telewizję rozmowie ..Dyrektor Muzeum tego NIE PRZEWIDUJE. Barka jest ZABYTKIEM II WŚ ..została wpisana do rejestru przez hitlerowskie władze okupacyjne w 1941 roku. Niemcy planowali wykorzystać takie jednostki do celów militarnych.

Odmowa 2

Płonka, nigdy nie chciała  ZOBACZYĆ MOLENDIEP I ZROZUMIEĆ JEJ OGRANICZEŃ TECHNICZNYCH ..ale za to nie miała oporów by wydawać „decyzje” w/g mnie po prostu głupie! Niestety Prezydent Adamowicz to firmował i firmuje nadal..

Barka jest NIE TYLKO zabytkiem: jest mieszkaniem, wspaniałym apartamentem na wodzie. Czy dlatego wzbudza taką niechęć gdańskich urzędników? Czy to zazdrość? Czy to nie jest zwykła ludzka zawiść? Żaden z gdańskich urzędników nie zadał sobie pytania co społeczeństwo i turyści TRACĄ. Tracą wspaniały zabytek, prawdziwą atrakcję historyczna w mieście i to postawioną ZA DARMO !!!  Gdzie ten program „Edukacji Morskiej”?  Państwo traci też pieniądze za dzierżawę kawałka wody ..małe bo małe (mam nadzieję), ale pomnożone przez lata to już mogło być coś. Czy nazwa WYDZIAŁ SKARBU PAŃSTWA oznacza walkę urzędników o zmniejszanie dochodów? Wiem, że złośliwie możecie dać za ten kawałek wody taką stawkę, że na barce musiałaby być agencja towarzyska.. Nie mam słów..

To jest „poziom” dyskusji w UM w Gdańsku:

http://ttv.pl/aktualnosci,926,n/kto-chce-uziemic-barke,186339.html


PREZYDENT ADAMOWICZ NIE DOPUŚCIŁ DO POSTAWIENIA BARKI (czerwiec 2016)


Wodowanie MOLENDIEP w BCT w Gdyni zostało odwołane z powodu, słusznego oczywiście,  braku zgody Pana Prezydenta Adamowicza i urzędników na dzierżawę ok 100 m2 dna pod lustrem wody.

PRZEPROSINY.. PRZEPROSINY ..PRZEPROSINY

Bardzo przepraszam Pana Prezydenta Gdańska i jego urzędników, za to że poczuli się obrażeni gdy niesłusznie ośmieliłem się walczyć o postawienie zabytkowej holenderskiej barki mieszkalnej MOLENDIEP na nie wykorzystanym akwenie na Kanale Raduni.

To, że wybudowana  w 1909 roku barka jest przepięknym zabytkiem myśli technicznej nie ma przecież znaczenia.  Nie ma znaczenia również to, że takie jednostki odwiedzały port, w czasach gdy Holandia była głównym partnerem handlowym Gdańska (to wcześniej była normalna barka żaglowa). To było tak dawno, że przecież nie wpisuje się już w „Program Edukacji Morskiej” opłacany przez miasto.

Nie ważne, że całostronicowe zdjęcie MOLENDIEP zamieszczone w wydanej ponad 40 lat temu w USA „nie oficjalnej encyklopedii barek mieszkalnych na świecie”, obrazuje typowe holenderskie domy na wodzie ..tym bardziej, że turystów z Holandii czy z USA w Gdańsku wcale to nie zainteresuje.

Co z tego, że niemieckie wojska okupacyjne w Holandii w 1941 roku wpisały jednostkę do rejestru by móc ją wykorzystać do celów militarnych. Muzeum II Wojny Światowej zgromadziło już wystarczająco dużo atrakcyjnych rzeczy.

Oczywiście Ambasada Królestwa Holandii też nie potrzebnie proponowała wykorzystanie w obchodach kulturalnych swojej Prezydencji w Unii Europejskiej uroczystość podniesienia Polskiej flagi na MOLENDIEP i to podczas Święta Narodowego Holandii.  Może chciała przybliżyć tym samym historyczne związki Gdańska i Holandii  ..ale: „oczywista oczywistość” nie jest to potrzebne: ani turystom, ani mieszkańcom Gdańska czy tym bardziej Polski.  To że miasto straciło okazję sporej, a na dodatek darmowej promocji w mediach w obu krajach nie jest ważne. Gdańsk jest przecież tak znany, że wcale promocji nie potrzebuje!

To wszystko nie było warte czasu straconego przez urzędników na przygotowania, dla tak namolnego petenta jak ja, odmownych argumentów (np cyt „barka mieszkalna nie jest mieszkaniem” czy „barka tam nie wpłynie”).

BARDZO PRZEPRASZAM PANA PREZYDENTA ADAMOWICZA  ORAZ PANIE I PANÓW URZĘDNIKÓW MIASTA GDAŃSK

——————————————————————————————

Miasto Gdynia również nie miało miejsca dla MOLENDIEP.  Odmowne pisma otrzymałem i z Urzędu Miasta i z kilku dużych, znanych firm dysponujących terenami w centrum Gdyni.

Urząd Morski w Gdyni i dyrektor „dobrej zmiany”

Chcąc rozwiązać moje problemy ze znalezieniem choćby czasowego miejsca dla zabytkowej barki, Wójt Gminy Kosakowo pan Jerzy Włudzik wyraził zgodę na postawienie historycznej jednostki na brzegu w Mechelinkach, ale niestety Urząd Morski w Gdyni pod nową piss-dyrekcją  robi chyba wszystko by uniemożliwić postój nie tylko na terenie starej przystani rybackiej, ale nawet na parkingu przy plaży!
Poniżej pokazuję odpowiedź piss-dyrektora Urzędu Morskiego na moje pismo o zgodę na czasowe postawienie jednostki pływającej.
Nie będę się dłużej poniżał przed piss-dyrektorem Urzędu Morskiego, który nie może / nie potrafi ZROZUMIEĆ, że ZAREJESTROWANA W POLSCE JEDNOSTKA PŁYWAJĄCA NIE JEST OBIEKTEM BUDOWLANYM   Co by nie wymyślił – to taka jednostka może stać na terenie przystani lub w jej okolicy na całym cywilizowanym świecie ..niestety nie w Polsce.
Nie mam już sił na zdobywanie pozwoleń budowlanych ..zwłaszcza, nie mając gwarancji, że urzędnik nadzoru budowlanego będzie jednak mądrym człowiekiem więc uzna barkę za jednostkę pływającą i odmówi potwierdzenia nonsensu.
umor_-barka-mechel_

P O D Z I Ę K O W A N I E

Pan Henryk Pałasz  WIELKA POSTAĆ.  Osoba obdarzona  WIELKIM SERCEM, której należy się  specjalny SZACUNEK za stałą i BEZINTERESOWNĄ pomoc przy odbudowie jednostki.

By dać MOLENDIEP kolejne życie oddałem całe swoje serce, sporo zdrowia, tysiące godzin pracy i..i równie wiele pieniędzy. Niestety: swoją barkę nadal pozostawiam na brzegu (jeszcze) ..mimo, ŻE NA TO NIE ZASŁUGUJE !

Polska stała się krajem prawdziwego po-pisu bezmyślności i głupoty.  Beton urzędniczy nawet nie starał się stwarzać pozorów, że „zapoznaje się ze sprawą”. Arogancja godna PRL i to w mateczniku Platformy Obywatelskiej. Tak działając prezydencie Gdańska: partia którą pan reprezentuje, będzie jeszcze bardziej tracić poparcie.

Może historia MOLENDIEP będzie ostrzeżeniem dla tych, którzy myślą że w Polsce (w Gdańsku SZCZEGÓLNIE) można normalnie działać. Każdą inicjatywę może zrujnować widzimisię byle urzędnika.. i to na każdym szczeblu administracyjnym. A konie arabskie przez właśnie takie decyzje zdychają..

I jeszcze jedno: przy odbudowie nie nigdy występowałem o publiczne pieniądze, a za dzierżawę dna pod lustrem wody chciałem i chcę nadal sam płacić.

BARKA ZOSTAŁA ZWODOWANA 19 STYCZNIA 2018 ROKU NA TERENIE MOJEJ PRYWATNEJ POSIADŁOŚCI WIĘC NIKT Z URZĘDNIKÓW NIE MÓGŁ MI TEGO ZABRONIĆ. Zapraszam na granicę Rewy i Mostów ul. Miłorząbowa 2